TRASA 2: Veľký Meder – Číčov – Trávník – Tôň – Zemianska Olča – Lipové – Sokolce – Brestovec – Okoč – Veľký Meder (39 km; przewyższenie 29 m)
Ponownie kierujemy się na południe. Od hotelu Orchidea*** jedziemy do skrzyżowania w kierunku Kľúčovca, które znajduje się po prawej stronie, my wybieramy lewą stronę – do Číčova. Do Číčova są trzy kilometry wygodną drogą wśród zagajników. Na obrzeżach Číčova znajduje się duży staw, nieco dalej jezioro. W centrum miejscowości znajduje się zadbany pomnik. Pytamy miejscowego chłopca o gospodę. Nie rozumie nas. Starsza pani przeprasza, że też „słabo mówi po słowacku¨, ale radzi, by pomagać sobie rękami. Pokierowała nas dobrze. Odświeżamy się w lokalnej gospodzie. Do toalet trzeba przejść kilkadziesiąt metrów, a miły gospodarz z zaangażowaniem opowiada historię tych budynków. Niestety, jego mieszanka języka węgierskiego i słowackiego jest dla nas trudna do zrozumienia. Do gospody skręciliśmy z głównej drogi w prawo przy pomniku, teraz wracamy na główną drogę i jedziemy przez Trávník, Tôň, Zemianska Olča do Lipového. Ruch drogowy jest minimalny. Można obserwować przyrodę, ulubione kanały wodne z ptactwem. Przy kościele jest ostry zakręt w lewo, a po lewej stronie znów mamy kanał wodny. Chcemy jechać do Sokolca. Z mapy nie wyczytaliśmy, jaka jest nawierzchnia tego około trzykilometrowego odcinka. Czeka nas trudne wyzwanie: żwirowo-piaszczysta droga. Jazda po niej rowerem jest bardzo trudna. Wyczerpani (w cieniu jest 35 stopni) próbujemy nabrać sił na stacji benzynowej w Sokolcu. Wracamy przez Brestovec i Okoč. Te drogi już znamy – dobre, mało uczęszczane, a w Okoču świetna ścieżka rowerowa. Cała trasa jest znakomita, tylko należy wybrać inny dzień na tę wycieczkę – nie taki upalny.